Czwartek, 4 listopad.
Czasem trzeba być po prostu odważnym. Nie odkładać wszystkiego na później, bo może być jeszcze trudniej. Iść za sercem, nie rozumem, bo Bóg ma wpływ na wszystko, a ludzie tylko udają. Chcieliby mieć taką władzę.
Obudziłam się z wielką ochotą na wyznanie prawdy Adrianowi. Zasługiwał na to, pomimo jego zachowania ostatnio. Tak też zrobiłam, nie było łatwo, bo uczucia nie znikają z minuty na minutę, ale to był toksyczny związek. Niszczyliśmy się nawzajem. Wyszło na jaw więcej mrocznych szczegółów naszego związku, o których nie chcę myśleć. Zniszczyli mnie, oni - najbardziej wartościowi ludzi w moim życiu. Wolałabym nie znać osoby, którą przeleciał po moich urodzinach.
Jak zawsze, gdy mam problem poszłam na cmentarz. Chodzę tam i opowiadam mu jakby siedział obok i słuchał, choć nie oczekuję rady. Być może mam nadzieję, że szepnie Bogu na ucho dobre słówko, że jednak zasługuję na trochę szczęścia, że w głębi duszy kawał ze mnie człowieka. Zapalam znicz, a potem jak gdyby nigdy odchodzę zostawiając pustkę i biorąc pustkę. Parodia, a zwie się to moim życiem.
Od dziś oficjalnie jesteśmy parą z Bartkiem. Michaś byłby dumny, zawsze powtarzał, że pasujemy do siebie idealnie, wymigiwaliśmy się mówiąc "PRZYJAŹŃ WIECZNIE".
Obudziłam się z wielką ochotą na wyznanie prawdy Adrianowi. Zasługiwał na to, pomimo jego zachowania ostatnio. Tak też zrobiłam, nie było łatwo, bo uczucia nie znikają z minuty na minutę, ale to był toksyczny związek. Niszczyliśmy się nawzajem. Wyszło na jaw więcej mrocznych szczegółów naszego związku, o których nie chcę myśleć. Zniszczyli mnie, oni - najbardziej wartościowi ludzi w moim życiu. Wolałabym nie znać osoby, którą przeleciał po moich urodzinach.
Jak zawsze, gdy mam problem poszłam na cmentarz. Chodzę tam i opowiadam mu jakby siedział obok i słuchał, choć nie oczekuję rady. Być może mam nadzieję, że szepnie Bogu na ucho dobre słówko, że jednak zasługuję na trochę szczęścia, że w głębi duszy kawał ze mnie człowieka. Zapalam znicz, a potem jak gdyby nigdy odchodzę zostawiając pustkę i biorąc pustkę. Parodia, a zwie się to moim życiem.
Od dziś oficjalnie jesteśmy parą z Bartkiem. Michaś byłby dumny, zawsze powtarzał, że pasujemy do siebie idealnie, wymigiwaliśmy się mówiąc "PRZYJAŹŃ WIECZNIE".
blog w postaci pamiętnika. coś co bardzo lubię!
OdpowiedzUsuńpierwszy akapit był piękny, naprawdę.
Czy piszesz o sobie?
masz idealnie dobrane cytaty, dobrze dopierasz słowa.
bardzo cię podziwiam, serio
Mogłabyś napisać o kolejnej notce?
Bo nie widzę tutaj możliwości obserwowania twojego bloga :c